Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, więc już najwyższy czas planować świąteczne menu! Problemem w daniach, które zawierają mak, jest fakt że musi być zmielony – kupowanie mielonego to duże ryzyko, ponieważ często bywa zjełczały lub gorzki. Mielenie w młynku do kawy jest mało wydajne, łatwo też go zatrzeć. Z odsieczą przychodzi tu nasz sprzęt, który idealnie mieli drobne ziarenka maku – warto włączać go do diety nie tylko od święta, ale także na co dzień. To doskonałe źródło wapnia – 100g niebieskiego maku pokrywa dzienne zapotrzebowanie w 140%! Dodatkowo mak jest bogaty w witaminy A, E, D czy C. Ma także dużo magnezu i błonnika, którego nie trawimy, więc świetnie działa na przyspieszenie trawienia. Jest kaloryczny i zawiera dużo tłuszczu, więc nie należy się nim przejadać, ale z pewnością warto sięgać po niego regularnie.
Nasz cykl przepisów świątecznych zaczynamy od przepisu na domową masę makową!
- 400 g maku
- 1 ½ szklanki brązowego, nierafinowanego cukru lub innej substancji słodzącej
- 1 puszka mleka kokosowego 400 ml
- 200 g rodzynek
- 150 g płatków migdałowych
- 150 g orzechów włoskich
- garść suszonych śliwek
- garść suszonych moreli, niesiarkowanych
Mak wsypujemy do kielicha blendera. Mielimy 2-3 minuty do uzyskania pożądanej konsystencji.
Rodzynki parzymy, orzechy siekamy na mniejsze kawałki, kroimy także śliwki i morele.
Mak wsypujemy do dużego garnka, dodajemy owoce i orzechy, wlewamy mleko kokosowe, uzupełniamy wodą tak aby sięgała kilka centymetrów nad makiem. Doprowadzamy do wrzenia, słodzimy, zmniejszamy ogień, gotujemy ok. 30 minut. Odcedzamy nadmiar płynu, chyba że będziemy przygotowywać makówki, wtedy zachowujemy płyn. Po wystudzeniu masę można zamrozić.
Autorką przepisu oraz zdjęć jest Magda z bloga Zielenina.